Jesienne wieczory aż proszą się o dobrą książkę. I choć rodzice doskonale wiedzą, że warto zachęcać dzieci do czytania, znalezienie historii, która naprawdę wygra z telefonem, grą czy kolejnym serialem, nie zawsze jest łatwe. Wśród najnowszych propozycji wydawnictwa Novae Res pojawiło się jednak kilka tytułów, na które warto zwrócić uwagę.
Są tu historie dla młodszych czytelników i nastolatków, przygoda i odrobina tajemnicy, ale także opowieści o dojrzewaniu, samotności, rodzinie i odkrywaniu tego, co naprawdę ważne. Oto cztery książkowe nowości, które mogą tej jesieni trafić na domową półkę.
„Fale Oceanii” – Gabriela Matkowska-Yuukina
Ocean, surfing, wyspa i rodzinne tajemnice – już sam początek brzmi jak przepis na historię, która może skutecznie wciągnąć nastoletniego czytelnika.
Bohaterką „Fal Oceanii” jest Lucy, dziewczyna wychowana na wyspie, dla której szum oceanu i deska surfingowa są naturalną częścią codzienności. Pod pozornie spokojną powierzchnią jej życia kryją się jednak pytania, na które od dawna nikt nie chce udzielić odpowiedzi. Rodzinne niedopowiedzenia i przemilczane sekrety zaczynają nabierać coraz większego znaczenia, a Lucy stopniowo odkrywa, że prawda dotycząca jej samej może całkowicie zmienić sposób, w jaki patrzyła dotąd na swoje życie.
To powieść młodzieżowa o dorastaniu, poszukiwaniu własnej tożsamości i odwadze potrzebnej do zmierzenia się z tym, co nieznane. Książka ma 254 strony, a jej premiera odbyła się 22 września 2026 roku.
Dla kogo? Dla nastolatków lubiących historie z tajemnicą w tle, bohaterów poszukujących odpowiedzi na pytanie „kim właściwie jestem?” oraz opowieści łączące codzienne emocje z nieco bardziej niezwykłą rzeczywistością.
„Śniąca” – Nike Carter
Ta propozycja kierowana jest do starszych dzieci i młodzieży, a jej klimat jest zdecydowanie bardziej niepokojący.
Nike od kilku miesięcy mieszka sama. Matka odeszła, kiedy dziewczynka była mała, a ojciec trafił na odwyk. Jej najbliższą osobą pozostaje przyjaciółka Flora. Jest jednak jeszcze coś, co coraz mocniej wkracza w życie bohaterki – sny.
Początkowo są jedynie dziwnymi i niepokojącymi wizjami. Z czasem zaczynają jednak przenikać do rzeczywistości. Nike próbuje zrozumieć ich znaczenie, a jednocześnie odnaleźć matkę, poradzić sobie z lękami i samotnością, odkryć rodzinne sekrety oraz poukładać rodzące się uczucia.
„Śniąca” łączy więc elementy powieści obyczajowej dla młodzieży z tajemnicą i motywami wykraczającymi poza zwyczajną codzienność. To najobszerniejsza książka z tego zestawienia – liczy 334 strony i ukazała się 28 września 2026 roku.
Dla kogo? Przede wszystkim dla nastolatków lubiących nieco mroczniejsze historie, zagadki, sekrety rodzinne i książki, w których fantastyczne elementy przeplatają się z bardzo realnymi problemami dorastania.
Warto przy tym pamiętać, że historia porusza trudniejsze tematy, takie jak uzależnienie rodzica, opuszczenie czy samotność. W przypadku młodszych nastolatków może więc stać się również dobrym punktem wyjścia do rozmowy z rodzicem.

„Sztuka hodowania pomidorów” – Andrzej Dudik
Czy książka o chłopcu wysłanym na wieś do dziadka może konkurować z internetem? Paradoksalnie właśnie brak Wi-Fi staje się tutaj początkiem czegoś ważnego.
Stasio zdecydowanie nie marzył o takich wakacjach. Wieś, dziadek Ignacy, szklarnia i pomidory nie brzmią dla niego jak szczególnie atrakcyjna perspektywa. Z czasem okazuje się jednak, że dziadek uczy go znacznie więcej niż tylko tego, jak dbać o rośliny.
Uprawa pomidorów staje się metaforą cierpliwości, dojrzewania i podejmowania decyzji. Nie każdy kwiat zamienia się przecież w owoc, nie na wszystko mamy wpływ, a czasem trzeba z czegoś zrezygnować, żeby coś innego mogło się rozwinąć.
„Sztuka hodowania pomidorów” ma 174 strony i ukazała się 28 września 2026 roku. Wydawca określa ją jako literaturę dziecięcą, ale jest w tej historii sporo treści, które mogą docenić również dorośli.
Dla kogo? Dla dzieci, które lubią spokojniejsze, ciepłe historie i książki pozostawiające po przeczytaniu coś więcej niż tylko wspomnienie fabuły. Może być też dobrym wyborem do wspólnego czytania z rodzicem – szczególnie jeśli chcemy później porozmawiać o cierpliwości, relacjach z dziadkami, odpoczynku od ekranów czy o tym, że nie wszystko w życiu przynosi natychmiastowe efekty.
„Tajemnica Tigusa” – Maria Cecylia Rajchel
A jeśli szukamy czegoś zdecydowanie lżejszego dla młodszego dziecka, warto przyjrzeć się „Tajemnicy Tigusa”.
Tigus to rezolutny beagle, któremu towarzyszy barwna zwierzęca ekipa, między innymi kot Agrest i koza Miza. Tym razem bohaterowie trafiają w sam środek zimowych przygód. Są sanki, śnieg, przygotowania do Wigilii i mnóstwo psot, ale jest również tajemnica skrywana od lat, którą Tigus spróbuje rozwikłać.
Książka łączy przygodę z humorem i ciepłym przekazem dotyczącym przyjaźni, współpracy i pomagania sobie nawzajem. Ma 278 stron, ukazała się 14 września 2026 roku, a w dystrybucji oznaczona jest jako propozycja od 7. roku życia.
Dla kogo? To dobry wybór dla dzieci mniej więcej w wieku wczesnoszkolnym, szczególnie tych, które kochają zwierzęta, przygody i zabawne historie. Zimowo-świąteczny klimat sprawia też, że książka może świetnie sprawdzić się jako lektura na długie jesienne i zimowe wieczory albo prezent pod choinkę.
Jedna półka, cztery zupełnie różne historie
Najciekawsze w nowych propozycjach Novae Res jest to, że pokazują bardzo różne oblicza literatury dla dzieci i młodzieży.
„Tajemnica Tigusa” zabiera młodszych czytelników w pełną humoru zwierzęcą przygodę. „Sztuka hodowania pomidorów” zwalnia tempo i przypomina, jak wiele można nauczyć się od starszego pokolenia. „Fale Oceanii” prowadzą w stronę nastoletniego poszukiwania tożsamości i rodzinnych sekretów, natomiast „Śniąca” dokłada do problemów dorastania niepokojącą granicę pomiędzy snem a rzeczywistością.
I być może właśnie tego warto szukać, wybierając książkę dla własnego dziecka – niekoniecznie tytułu, który „powinno przeczytać”, ale historii pasującej do jego aktualnych zainteresowań, temperamentu i wieku.
Bo najlepszą książką dla dziecka nadal pozostaje ta, którą po pierwszym rozdziale chce czytać dalej samo.
Grafiki zostały wygenerowane z użyciem AI.




