Mróz, wiatr i gwałtowne zmiany wilgotności powietrza sprawiają, że naturalne mechanizmy obronne skóry są teraz nieustannie wystawiane na próbę. W efekcie szybciej traci ona wodę, staje się przesuszona i podrażniona. Często nieświadomie dokładamy skórze problemów, popełniając drobne, ale powtarzalne błędy pielęgnacyjne. Oto 3 zimowe przyzwyczajenia, które warto wyeliminować, aby zadbać o komfort skóry.
Dlaczego oblizywanie ust pogarsza ich kondycję?
Usta są jednym z pierwszych obszarów, które zimą reagują dyskomfortem. Ich skóra jest cienka, pozbawiona gruczołów łojowych i wyjątkowo podatna na utratę wilgoci. Gdy pojawia się suchość, naturalnym odruchem jest ich oblizywanie – gest pozornie niewinny, ale w praktyce destrukcyjny dla skóry. Ślina zawiera enzymy trawienne, które osłabiają delikatny naskórek, prowadząc do jeszcze większego przesuszenia, pieczenia, a nawet drobnych pęknięć. Zamiast oblizywać usta, konsekwentnie wzmacniaj barierę ochronną, stosując kosmetyki o działaniu ochronnym i regenerującym.
![]()
Fot. myLIPmask Odżywcza maska do ust na noc, MIYA Cosmetics
Gdy ty śpisz, ona działa – intensywnie regenerując delikatną skórę ust. Jednak jej bogata formuła sprawdzi się nie tylko jako intensywna maska na noc, ale także w ciągu dnia w roli odżywczego balsamu do ust. W formule maski znajdziemy: masło kokum, hydrolat lawendowy i melatoninę, kwas hialuronowy oraz ceramidy. Ten kompleks składników silnie nawilża, koi podrażnienia, odżywia i chroni usta, likwiduje uczucie suchości.
![]()
Fot. Rewitalizujący balsam do ust Dubai Chocolate, FaceBoom
Jego kremowa formuła pachnie niczym czekoladowy deser, a przy tym intensywnie nawilża, regeneruje i chroni usta przed przesuszeniem. Efekt? Miękkie, gładkie, zadbane usta, które wyglądają zdrowo i zmysłowo. W jego formule kryją się: PINK SUGAR COMPLEX, który silnie nawilża, regeneruje i wzmacnia warstwę hydro-lipidową, peptydy wspierające procesy regeneracji oraz bogate w kwasy tłuszczowe olejek pistacjowy oraz masło shea, a także witamina E.
Mit idealnie oczyszczonej skóry
Uczucie „idealnej czystości” po myciu twarzy często bywa mylnie interpretowane jako znak skutecznego i dokładnego oczyszczenia skóry. Tymczasem mocno napięta, ściągnięta skóra to sygnał, że jej bariera hydrolipidowa została naruszona. Zimą agresywne preparaty myjące oraz gorąca woda potęgują problem zaburzonej równowagi prowadząc do przesuszenia, nadwrażliwości i zaczerwienień. Twoje cera potrzebuje łagodności — formuł, które oczyszczają, ale nie pozbawiają jej naturalnej ochrony i nie naruszają mikrobiomu. Delikatne środki myjące i letnia woda to absolutna podstawa zimowej rutyny pielęgnacyjnej twarzy.
![]()
Fot. Oczyszczająco-nawilżająca pianka w żelu, FaceBoom
W kontakcie z wodą żelowa konsystencja zamienia się w aksamitną piankę, która delikatnie oczyszcza skórę, dokładnie domywając resztki zanieczyszczeń i makijażu. Wegańska formuła zawiera ferment ryżowy, trehalozę oraz allantoinę i centella asiatica, dzięki czemu kosmetyk wspiera naturalny mikrobiom i nie wysusza skóry.
![]()
Fot. mySOFTfoam Łagodząca pianka do mycia twarzy z prebiotykami, MIYA Cosmetics
Pianka oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i resztek makijażu, a dodatkowo koi, nawilża i minimalizuje podrażnienia. Formuła z mleczkiem ryżowym i fermentem z ryżu wspomaga regenerację, ektoina intensywnie koi i nawilża, a pantenol redukuje uczucie dyskomfortu. Wzbogacenie formuł o prebiotyk wspiera naturalną równowagę mikrobiomu, dzięki czemu cera zyskuje zdrowy i promienny wygląd. Zaletą jest także silikonowa szczoteczka, która sprawia, że codzienne mycie staje się przyjemnym rytuałem.
Dłonie – cichy barometr zimowych zaniedbań
Skóra dłoni jest nieustannie narażona na mróz i wiatr, ale także częste mycie i kontakt z detergentami, a brak rękawiczek tylko przyspiesza utratę wilgoci. Osłabiona bariera ochronna sprawia, że dłonie stają się szorstkie, zaczerwienione i podatne na pęknięcia. Aby tego uniknąć, gdy temperatura spada poniżej zera traktuj rękawiczki jako element pielęgnacji, a nie tylko dodatek do stylizacji. Regularnie sięgaj po kremy o bogatszej formule, która pomoże uzupełnić niedobory nawilżenia, ale także wzmocni warstwę lipidową, chroniącą przed ucieczką wody z naskórka i działaniem czynników zewnętrznych. Aplikuj krem codzienne — szczególnie przed wyjściem z domu i po każdym myciu rąk.
![]()
Fot. Wygładzająco-zmiękczająca parafina do dłoni Kuracja Parafinowa, SHEHAND
Nie bez powodu kąpiel parafinowa to jeden z najskuteczniejszych zabiegów kosmetycznych na zniszczoną i suchą skórę dłoni. W formule kosmetyku znajdziemy wazelinę, masło shea, masło cupacu, ceramidy oraz kompozycję olejów roślinnych, które regenerują, wygładzają i chronią skórę przed przesuszeniem. Kosmetyk rozpływa się pod wpływem ciepła skóry i łatwo rozprowadza na dłoniach dając efekt otulającego dłonie ochronnego kompresu – stają się miękkie i gładkie.
![]()
Fot. Silnie naprawczy krem–maska Kuracja Barierowa, SHEHAND
To kosmetyk stworzony do intensywnej pielęgnacji dłoni – łagodzi skrajną suchość skóry radzi sobie ze ściągnięciem, napięciem, łuszczeniem, swędzeniem i podrażnieniem, a dodatkowo pomaga przywrócić równowagę mikrobiomu. Bogata lipidowa formuła działa jak kojący opatrunek, regenerując, wygładzając i zmiękczając skórę. W jej składzie znajdziesz: olej owsiany i koloidalną mączkę owsianą, lanolinę, oleożywicę, lecytynę, laktoferynę i alantoinę. Krem-maska jest szczególnie polecany do stosowania na noc.