Zakupy z głową!

Jestem kobietą i uwielbiam robić zakupy. Chodzenie po galeriach handlowych mnie odpręża. Uwielbiam wielkie, posezonowe wyprzedaże…. Prawdziwy zakupowy szał! Ceny są fantastyczne i można nabyć fajne rzeczy w bardzo przystępnych cenach. Nie raz zdarzyło się, że wracałam do domu z siatkami wypełnionymi ciuchami, które później okazywały się zupełnie zbędne ….No, ale jak miałam im się oprzeć kiedy na metce widniał magiczny napis: „sale 70%” … przecież zbrodnią byłoby z tego nie skorzystać. Efekt takich wypadów jest zawsze taki, że szafy się nie domykają, a ja w połowie rzeczy w ogóle nie chodzę…

W dalszym ciągu kocham wyprzedaże, ale nauczyłam się podchodzić do nich bardziej racjonalnie. Wytyczyłam sobie kilka zasad, do których staram się stosować. Oto one:

Przegląd szafy – Zanim wybiorę się na zakupy przeglądam swoją szafę. Często znajduję w niej rzeczy, o których istnieniu zapomniałam;) Są też rzeczy, które nadają się do wyrzucenia, wydania koleżance itp. Staram się nie trzymać rzeczy, w których przez dłuższy czas nie chodziłam. Na koniec takiej „akcji” zastanawiam się co nowego by mi się przydało i staram się to zapamiętać albo po prostu zapisuję.

Wielkie wyjście – na tego typu zakupy staram się ubrać wygodnie. Do szału by mnie chyba doprowadziła koszula zapinana na wiele małych guziczków, którą miałabym co chwilę ściągać i zakładać w każdej przymierzalni… Tak, właśnie przymierzanie jest tą częścią, za którą nie przepadam, ale już nauczyłam się kupować rzeczy dokładnie sprawdzając czy dobrze w nich wyglądam, czy dobrze się w nich czuję. Bowiem wiele rzeczy kupionych „na oko” wylądowało głęboko na dnie szafy;) Tak więc, dodatkowo, przy każdym zakupie pytam czy będę mogła daną rzecz oddać bądź wymienić.

Chodząc po sklepach patrzę na ceny. Zwłaszcza jeśli coś jest drogie to zastanawiam się czy ta cena jest dla mnie do zaakceptowania, jak często będę miała okazję nosić daną rzecz, czy jest to produkt wielosezonowy, czy też może w następnym sezonie będzie to już totalnie niemodne. Z drugiej strony bardzo tanie, kuszące, rzeczy mogą okazać się niewypałem np. chociażby ze względu na jakość materiału.

Lubię chodzić na zakupy w towarzystwie, ale coraz częściej chodzę sama, bo kto będzie lepszym doradcą dla mnie niż ja sama??!! To ja muszę się dobrze czuć w tym co kupię, nikt mnie nie pośpiesza itp.;) Każdą rzecz dokładnie mierzę, patrzę czy jest dopasowana do mojej figury i czy będę miała to do czego założyć.

Generalnie więc stawiam na przemyślane zakupy, ale oczywiście mam w swojej garderobie kilka „perełek”, które kupiłam zupełnie przez przypadek i do dzisiaj okazują się „strzałem w dziesiątkę”. No cóż … po prostu lubię zakupy…🙂

Tekst: Beata i dalia