Kasia Bulicz-Kasprzak – Nalewka zapomnienia, czyli bajka dla starszych dziewczynek

Kasia Bulicz-Kasprzak o sobie: Prowadzę zwyczajne życie. Zimny psi nos dotyka mojej stopy. Jest siódma. Zastanawiam się, co będę dzisiaj robić. Może zostanę królową i zagram w krokieta, dopóki las Birnam nie podejdzie pod zamek. A może pobiegnę Piątą Aleją w stronę niebieskiego księżyca. Odwiedzę zielone wzgórze, na którym pasą się owce. Zaraz, to nie owce, to króliki. Muszę się śpieszyć, bo czas odebrać syna ze szkoły, a tu jeszcze tyle historii do przeżycia. Są w książkach, filmach, śmiechu dziecka, rozmowach i mruczeniu kota. Kolekcjonuję historie. Piszę książki, żeby zwyczajne życie innych było równie fascynujące jak moje.
Źródło: www. nk.com.pl

“Nalewka zapomnienia, czyli bajka dla starszych dziewczynek” to druga książka autorki, po którą sięgnęłam. I ponownie się nie zawiodłam. Niby lekkie czytadło dla kobiet, ale ciekawie napisane. Jest i smutek, i łzy, i trochę śmiechu i jak na kobiecą literaturę przystało – miłość. Ale nie lekka, łatwa i przyjemna, ale taka wywalczona, wyczekana.

Agnieszka, która sama siebie nazywa Jagą ma ustabilizowaną sytuację życiową. Dobrą, ciężko wypracowaną pozycję w korporacji, mieszkanie, samochód. Ma również męża, filozofa, którego poślubiła właściwie nie wiedzieć czemu. Działali na zupełnie innych płaszczyznach, więc w końcu doszło do bezbolesnego rozwodu.

Pewnego dnia Jaga podczas badań dowiaduje się, że ma raka mózgu glejaka, i żadnych szans na wyleczenie.

Świat się jej zawalił, Jaga rzuca wszystko i wyprowadza się na Roztocze, do starego domu po swoich nieżyjących już dziadkach. Tam poznaje psa, kota i mysz, gadających ludzkim głosem. Jaga zrzuca to oczywiście na karb choroby.

I tak oto Jaga żyje w głuszy, bez prądu, bez telefonu, internetu, za to z ciekawską sąsiadką za płotem i interesującym weterynarzem, który dość często zaczyna ją odwiedzać.

Jaga wrosła w wiejską tożsamość, ludzie ją przyjęli do społeczeństwa, a ona sama pokochała ten spokój i ciszę. Trudno jej było przyznać się weterynarzowi, co jej dolega, bo zaczęło łączyć ich uczucie.

Jak skończyła się historia z glejakiem i czemu mylić się jest rzeczą ludzką – o tym doczytacie same.

Ja ze swojej strony gorąco was zachęcam do lektury tej książki. Barwna, bajowa momentami historia, o wielkiej przyjaźni, o gorącym uczuciu i o tym, że warto przystanąć na chwilę w tym życiowym pędzie i pomyśleć, co tak naprawdę w życiu się liczy.