Kiepski nastrój? A może to pułapka własnych myśli?

Raz na jakiś czas niestety dopada cię kiepski nastrój. Sama nie wiesz dlaczego chce ci się płakać, tracisz siły, nie masz ochoty na nic. Pustka wokół ciebie zatacza szerokie kręgi. W takich sytuacjach bardzo często pomaga rozmowa z bliską osobą.

Niekiedy zły nastrój odchodzi szybko. Wystarczy, że pójdziesz na zakupy, na długi spacer, zrelaksujesz się czytając dobrą książkę, przygotujesz kąpiel z relaksacyjnymi olejkami, zjesz całe opakowanie lodów, tabliczkę czekolady…. Jednak bywa i tak, że nic nie pomaga, a kiepski nastrój trzyma się ciebie kurczowo.

Dlaczego niektóre z nas mają zły nastrój pomimo tego, że nie widać wyraźnej przyczyny. A może utknęłaś w pułapce swoich myśli?

Uważaj na swoje myśli

Często myśli nie są prawdziwe, gdyż nie zawsze stanowią odpowiednią interpretację tego co nam się przydarzyło. A twoje myśli mają wpływ na twoje samopoczucie. Im dłużej będziesz miała negatywne myśli, tym dłużej będzie się ciebie trzymał zły nastrój. Postaraj się kontrolować swoje myśli i analizuj czy na pewno prawidłowo opisują to, co się tobie przytrafiło.

Pochopna interpretacja zdarzeń

Jeżeli masz już dosyć złego samopoczucia zacznij od przeglądu swoich myśli. Być może to one ciebie „zatruwają”. Może coś źle odebrałaś, coś źle zrozumiałaś, gdzieś tam wkradły się błędy, a one nie pozwalają na to, żeby opuścił ciebie zły nastrój.

Przemyśl swoje błędy, może to one ciebie blokują

Dokonujesz skrajnych ocen – czarne jest dla ciebie czarne, a białe jest białe, nie dostrzegasz odcieni szarości, których w codziennym życiu jest najwięcej.

Używasz często słów teraz albo nigdy – pomimo tego, że miały miejsce pojedyncze zdarzenia ty wyciągasz zbyt daleko idące wnioski.

Pomijasz pozytywne informacje, a koncentrujesz się na tych negatywnych – czyli dokonujesz selekcji i masz myślenie jednokierunkowe.

Zakładasz, że stanie się coś złego, masz przed oczami czarny scenariusz – po prostu starasz się przewidzieć przyszłość, ale zawsze w tych ciemnych barwach.

Stawiasz sobie wymagania co do twojego zachowania, zbyt mocno się kontrolujesz – często używasz słów: muszę, powinnam. Niestety stawianie sobie sztywnych reguł zachowania, zbyt częsta kontrola nie pozwala odpowiednio ocenić sytuacji, zdarzenia. I znowu możesz się zagubić w negatywnym myśleniu.

Umysł to pajęczyna myśli i emocji

Umysł można sobie wyobrazić jako pajęczynę myśli i emocji. Taka pajęczyna tworzy się poprzez doświadczenia, refleksje i fantazje ulegające ciągłym zmianom. Najważniejsze jest to, żeby nie utkać pajęczyny złych myśli, emocji, ponieważ zły nastrój będzie taki sam jak myśli.

Walcz ze złymi myślami

Jeżeli dojdziesz do wniosku, że nader często wpadasz w pułapkę własnych myśli, spróbuj popracować nad nowym, lepszym postrzeganiem świata. Przeanalizuj i zrozum swoje błędy. Zrozumienie, a następnie wyeliminowanie złych myśli, pomoże ci w poprawie nastroju. Nawet nie wiesz ile możesz sama zdziałać, ile jest w tobie siły, żeby zwalczyć paskudny nastrój. Często się słyszy, że tak naprawdę dużo zależy od nas samych i zapewne tak jest.