Murzynek

Prosty przepis na smaczne ciasto z polewą. Murzynek idealnie pasuje na każdą porę roku – nie ma znaczenia, czy podamy go zimą do gorącej herbaty, czy latem, z dodatkiem świeżych malin. Za każdym razem będzie pyszny!

Składniki

  • 1 kostka palmy
  • 1 1/2 szklanki cukru
  • 5 łyżek kakao
  • 5 łyżek mleka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 1/2 szklanki mąki

Wykonanie

Palmę rozpuścić w garnku, dodać cukier, mleko, kakao- zagotować. Gdy chwilę ostygnie dodać 1 żółtko, wymieszać i odlać 1/3 szklanki masy na polewę. Dodać 3 pozostałe żółtka, mąkę oraz proszek do pieczenia. Wszystko wymiksować. Ubić pianę z 4 białek i dodać na końcu. Można dodać rodzynki.

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, bądz smarujemy palmą i posypujemy bułka tartą. Piec w podłużnej blaszce w temperaturze 190 stopni około 45 minut. Po ostygnięciu ciasto polać odlaną masą, po podgrzaniu. Można posypać wiórkami kokosowymi.

Złoto Ameryki Środkowej – kakao

Przenieśmy się na teren Półwyspu Jukatan, i cofnijmy w czasie o jakieś dwa i pół tysiąca lat. Kogo tam zastajemy? Zgadza się – Majów, ciężko pracujących na sukces swojej cywilizacji (fakt, że czasy świetności mają dawno za sobą nie oznacza, że ich praca nie miała sensu…). Jednak naszą uwagę powinien zwrócić napój, który Majowie przygotowują. Otóż, z małych brązowych fasolek, papryki chili, odrobiny miodu i wody przygotowują gorzkawy, ale bardzo aromatyczny płyn, stosowany podczas obrzędów religijnych i na ważnych uroczystościach. Zgadza się, tym napojem jest kakao. Ziarna kakaowca były dla Majów tak cenne, że służyły za środek płatniczy na równi ze srebrem, złotem i kamieniami szlachetnymi…

Kolejny skok w czasie – mamy początek XVI wieku, oficjalnie świat nadal jest płaski – a jednak okręty prowadzone przez Hernando Korteza wypuszczają się na Atlantyk i docierają do Ameryki Środkowej. I (oprócz wspomnianego wyżej złota, srebra i kamieni szlachetnych) kupują od Majów ziarna kakaowca – zabierając również przepis na ‘xocoatl’ lub ‘chocolatl’ – kakao. Aż do czasów imperatora Montezumy kakao mogli pić wyłącznie wojownicy i kapłani, więc Europejczycy szybko odstawili ów “pokarm bogów” do swojej ojczyzny, Hiszpanii.

Kakao dociera na dwór Filipa II w 1544 roku. Hiszpanie tak zachwycili się nasionami kakaowca, że ukrywali je przed obcymi przez ponad sto lat. Stosowany głównie jako lek i afrodyzjak, kakaowiec powoli docierał w kolejne części Europy…

W XVII Hiszpanie zasiali kakaowiec na wyspie Fernando Po, przy wybrzeżu Afryki. W tym czasie było to konieczne, coraz większy popyt na kakao na dworach (i eleganckich kawiarniach) całej Europy nie mógł być zaspokajany towarem transportowanym z Ameryki.

W roku 1880 Brytyjczycy założyli plantacje kakaowca na terenie Ghany, co zapoczątkowało poważne wykorzystanie nasion kakaowca jako szeroko dostępnego i coraz tańszego towaru konsumpcyjnego. Po dziś dzień zachodnia część Afryki jest zagłębiem kakaowym, choć uprawy prowadzone są również w Ameryce Środkowej, Indiach zachodnich i na Filipinach, Indonezji i Malezji.

Kakao – właściwości odżywcze

Kakaowiec i jego właściwości prozdrowotne cały czas są badane przez naukowców z całego świata. Pewnym można być tego, że spożywanie naturalnej czekolady (produkowanej z prawdziwego kakao rzecz jasna) wpływa korzystnie na zdrowie i urodę.

Do krótkiej listy korzyści płynących ze spożywania kakao należą:

  • ochrona przed rakiem – w tym jelita grubego (dzięki flawonoidom)
  • bogate źródło magnezu, wapnia, chromu, żelaza, manganu i cynku
  • redukcja stresu i wyczerpania
  • poprawia koncentrację i samopoczucie
  • ochrona przed wirusami i chorobami skóry
  • opóźnianie procesów starzenia się
  • nawilżanie suchej i zmęczonej skóry
  • poprawianie krążenia krwi (dzięki czemu kakao jest doskonałym afrodyzjakiem)